Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Kugaria zamyka granice, ale serca Kugarów są otwarte

Pewne zamieszanie na salonach innych państw wywołać mogła moja wczorajsza decyzja o wydaleniu z Kugarii obywateli oraz osób mających związek z trzema krajami: Królestwem Dreamlandu, Rzeczpospolitą Obojga Narodów oraz Imperium Abachazji. Że takie zamieszanie powstało wiem z Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Brońcie bogowie Nieba nie jest to decyzja wymierzona w te państwa, gdyż nie mają one żadnych złych intencji wobec Chanatu Kugarskiego. Bynajmniej o takich mi nie wiadomo. Wiadomo jednak, że są ludzie, którzy żyją z awantur i wszczynania sporów, i takich do Kugarii przywiało aktualnie dwóch – obywatela dreamlandzkiego Torkana Ingawaara oraz jego sprzymierzeńca z Rzeczpospolitej Obojga Narodów – Ivana von Lichtensteina (w Kugarii występującego w przeszłości jako Tuhaj Bey). Przypomnieć pragnę, że interwencja tego drugiego odbyła się już po wydaniu oświadczenia Daruga Aryka Gokiego w sprawie obcego udziału w kugarskiej wojnie domowej. Zostało ono wydane po ataku Księcia Skytji, a przed atakiem Ivana von Lichtensteina. Miało być ono ostrzeżeniem dla każdego, kto raczy na nas rękę podnieść, że ta ręka zostanie mu odrąbana. Uczynimy to bez wahania. Torkan Ingawaar i Ivan von Lichtenstein, podobnie jak altaniści zostaną w Kugarii surowo ukarani. Z tego też powodu, by mieć prawo stanąć przed naszym wymiarem sprawiedliwości – akurat osoby już w wojnę zaangażowane nie zostały z kraju wydalone. Nie wiemy jednak co roi się w umysłach innych im podobnych. Nie chcemy, by wojna trwała w nieskończoność. W ogóle jej nie chcieliśmy, jednakże, podobnie jak narody Polski i Litwy, tworzymy w Kugarii wspólnotę ludzi wolnych, którzy sami mogą decydować o tym, czy być prawymi poddanymi i gośćmi, czy być przestępcami i najeźdźcami. Pierwszym oddamy szacunek i gościnę, a drugich wsadzimy do więzień lub obetniemy im głowy. Każdemu należy się sprawiedliwa zapłata za jego czyny, do których ma prawo podchodzić wedle własnego uznania. Widząc jednak to, co się dzieje nie chcemy w Chanacie Kugarskim niekończącej się anarchii lub rozczłonkowania państwa, gdyż jakimś zbirom przyjdzie nagle do głowy wyszaleć się na naszym terytorium i mordować moich poddanych. Kugaria już wiele wycierpiała przez altanistów. Bilans ofiar przekroczył już 50 tysięcy zabitych w działaniach zbrojnych. Moi dowódcy i ja robimy wszystko, aby wojnę jak najszybciej zakończyć, a nie, jak twierdzi się gdzieniegdzie, by ją przedłużyć. Szanujemy wolę najeźdźców – chcieli być nimi – mogli być nimi – stali się nimi. Prawo nasze zabrania tego jednak, więc surowo ich osądzimy, uprzednio niszcząc ich siły inwazyjne.

Chanat Kugarski nie posiada stosunków z Królestwem Dreamlandu ani z Imperium Abachazji. Jedynie na Rzeczypospolitej Obojga Narodów nam zależy, to i słowa uznania wobec jej postawy szanujemy i za to dziękujemy. Pisał o tym w swoim oświadczeniu Darug Aryk Goki. Nie zmienia to faktu, że zarówno moi poddani, jak i poddani JKM Mikołaja I, będąc ludźmi wolnymi mogą zamachiwać się na naszą kugarską suwerenność i integralność terytorialną. To skłoniło mnie do wydania zakazu wjazdu obywatelom krajów, z których pochodzą najeźdźcy i terytoria których wykorzystano do dokonania ataków. Decyzje o tym są jednak tymczasowe. Zakazy zniesiemy, gdy tylko wojna się skończy. Jak bogowie dadzą – nastąpi to już niebawem.